Wycieczki rowerowe dla Wszystkich

Niedzielne wycieczki rowerowe dla wszystkich chętnych, ruszają w Łodzi z ul. Nowomiejskiej spod Zegara Słonecznego w Parku Staromiejskim (tzw. Park Śledzia)  Zbiórka uczestników o godzinie 9.00

KALENDARZ WYCIECZEK zobacz >> ]

Spotkania klubowe

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych działalnością ŁKTK oraz planujących wstąpić do Klubu na nasze spotkania . Spotkania klubowe odbywają się w każdy nieświąteczny czwartek miesiąca w siedzibie PTTK Łódź ul. Wigury 12A o godz. 17.00  [ zobacz >> ]

Relacje z imprez

Zapraszamy na relacje z imprez turystycznych: wycieczki rowerowe po Łodzi i łódzkim regionie, wycieczki rowerowe po Polsce, Europie i świecie, zloty i rajdy rowerowe ogólnopolskie i europejskie, itp. ...

[ zobacz >> ]

 

Relacje

Wycieczka do Bydgoszczy - relacja

 W dniach 6 - 8 marca odbyła się wycieczka do Bydgoszczy pod przewodnictwem kol. Jacka Siecha. Uczestnicy wycieczki dotarli do Bydgoszczy pociągiem.

 
Dzień pierwszy, po dotarciu pociągiem udaliśmy się bezpośrednio do hostelu złożyć większość naszych bagaży a następnie pod przewodnictwem kol. Aleksandra Brzozowskiego - Prezesa Bydgoskiego Klubu Turystyki Rowerowej “GRYF” Regionalnego Oddziału PTTK "Szlak Brdy" - udaliśmy się na zwiedzanie.
 
Pierwszym punktem na naszej liście było obejrzenie odnalezionego nie tak dawno tzw. “Bydgoskiego Skarbu”. Skarb złotych monet i wyrobów złotniczych pochodzący z II połowy XVII w., znaleziony w roku 2018 w katedrze św. Marcina i Mikołaja w Bydgoszczy.
 
Nieopodal znajduje się Dom Leona Wyczółkowskiego - Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, w którym zapoznajemy się z twórczością malarza.
 
Dzień kończymy wspólnym obiadem w restauracji Kaprys i spacerem do hostelu.
 
Kolejnego dnia już od godziny ósmej rano jedziemy do jednej z większych atrakcji turystycznych w rejonie - Exploseum. Dzisiaj naszym przewodnikiem po Bydgoszczy jest kol. Tomasz Gołatta - piastujący stanowisko sekretarza w Klubie “GRYF”. 
 
W ramach Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, działa EXPLOSEUM – Centrum techniki wojennej DAG Fabrik Bromberg. Pierwotnie fabryka, w której budynkach powstała ekspozycja, przeznaczona była do zadań militarnych III Rzeszy produkując m.in.dynamit, nitroglicerynę i proch bezdymny, zaspokajając 1/5 zapotrzebowania armii niemieckiej na froncie wschodnim, obecnie zaś jest jedną z najciekawszych atrakcji turystycznych nie tylko w skali województwa kujawsko-pomorskiego, ale całego kraju.
 
Wracamy do centrum Bydgoszczy aby przespacerować się po Dzielnicy Muzycznej.
Jest to obszar o powierzchni 12 ha we wschodniej części Śródmieścia Bydgoszczy, na którym skoncentrowane są obiekty kulturalne, uczelnie i szkoły muzyczne. W otoczeniu szkół i placówek kulturalnych znajduje się Bydgoska Fontanna Multimedialna oraz galeria pomników kompozytorów i wirtuozów muzyki poważnej, oraz kilka innych monumentów, w tym posąg Łuczniczki uznawany za symbol Bydgoszczy przy którym z chęcią się fotografujemy.
 
Spacerując po centrum Bydgoszczy docieramy do Muzeum Mydła i Historii Brudu, to miejsce dla osób w każdym wieku. Na początku wizyty każdy z nas wykonuje swoje własne mydełko, które zabierze do domu. Podczas mydlanych warsztatów możemy wybrać kolor, aromat oraz dodatki do mydła.
Po zakończonych warsztatach rozpoczynamy zwiedzanie Muzeum z przewodnikiem. Poznajemy 5000 lat historii higieny człowieka, dowiadując się, jak ludzie dbali o siebie w danym okresie historycznym.
 
Czyści i pachnący mydełkiem udajemy się na Stary Rynek gdzie oznaczono linię przebiegu osiemnastego południka długości geograficznej wschodniej (18°E), którą zakończono zegarem odmierzającym czas bydgoski. Jest to czas lokalny, a więc naturalny, gdyż zależny od położenia danej części globu ziemskiego wobec Słońca. 
Wobec czasu „sztucznego”, środkowoeuropejskiego (CET), wyznaczonego według południka piętnastego (15°E), czas bydgoski jest „wcześniejszy”, gdyż nad Bydgoszczą Słońce wschodzi wcześniej. Tak więc do czasu oficjalnego zimowego musimy dodać 12 minut, a letniego odjąć 48 minut.
 
Po zwiedzeniu Starego Rynku udajemy się na odpoczynek do hostelu. Dla chętnych jest przewidziana jeszcze jedna atrakcja tego wieczoru - spacer po bydgoskiej wenecji oraz wizyta na audiencji u Pana Twardowskiego, który ukazuje się dwa razy dziennie (o 13.13 i 21.13) w oknie kamienicy przy Starym Rynku.
 
Ostatni trzeci dzień jest najładniejszym dniem jeśli chodzi o pogodę. W piątek padało, w sobotę przelotne opady a niedziela zaskakuje nas pięknym słońcem! Dzisiaj jest z nami kol. Aleksander, który oprowadzał nas pierwszego dnia. Udajemy się do Muzeum Kanału Bydgoskiego, gdzie po wnikliwej analizie historii dochodzimy do tego, że żegluga rzeczna na terenie Polski w obecnej chwili jest w opłakanym stanie.
Aby przybliżyć sobie życie szyprów z dawniejszych lat udajemy się na “Barkę Lemara”. Barka Lemara cumująca przy nabrzeżu Brdy, tuż koło spichrzy-symboli Bydgoszczy jest miejscem wyjątkowym . To zarazem zabytek techniki i symbol niezwykle ważnej części historii miasta. Bo Bydgoszcz właśnie wodzie i żegludze zawdzięcza imponujący rozwój w XIX wieku, który zaowocował rozbudową miasta i przepięknymi, zdobiącymi do dziś śródmieście budynkami. Barka Lemara jest jednym z obiektów znajdujących się na Szlaku Wody Przemysłu i Rzemiosła TeH2O (http://ludzieitechnika.pl/) - które udało nam się w części zwiedzić.
 
Na zakończenie udanego pobytu udajemy się na wspólny obiad i kierujemy się na dworzec kolejowy, skąd pociągiem wracamy do Łodzi.
 
Jeszcze raz bardzo dziękujemy kol. prezesowi Aleksandrowi Brzozowskiemu i kol. sekretarzowi Tomaszowi Gołatta za oprowadzenie i przybliżenie nam historii miasta Bydgoszcz, za opowiadanie bardzo ciekawych historii.
 
Z poważaniem uczestnicy wycieczki do Bydgoszczy.
 
Tekst - Jacek Siech
Zdjęcia - Jacek Siech, - Tomasz Gołatta,  - Agnieszka Grabarczyk - Pawlikowska
 
więcej zdjęć w albumie - [LINK]
 
 

Rozpoczęcie sezonu rowerowego 2020 - relacja

1 marca grupa 18 osób udała się na rozpoczęcie sezonu rowerowego. Trasa wycieczki wiodła przez Łagiewniki,
Glinnik, Szczawin gdzie uczestnicy odpoczywali przy ognisku i brali udział w questingu z nagrodami. Po kilku
godzinnym biesiadowaniu grupa udała się w drogę powrotną przez Dąbrówkę Strumiany, Maciejów, Stare 
Łagiewniki do Łodzi. Trasa wycieczki choć malownicza bo wiodła doliną rzeki Czarniawki i krótka bo zaledwie 
40 km to była też wymagająca. Miejscami na krótkich odcinkach przewyższenia dochodziły do 200 m.
 
 
 
 
 
 
 

Do Łowicza - relacja

W niedzielę 16 02 2020 r dziesięcioosobowa grupa członków ŁKTK wycieczką do Łowicza zakończyła cykl imprez na orientację. Pociągiem ŁKA szybko i wygodnie przemieściliśmy się z Łodzi do Łowicza, żeby o godz. 10:00 rozpocząć marsz. Przy ładnej pogodzie do pokonania mieliśmy 3 trasy TRInO i około 12 kilometrów spaceru po Starówce, Parku Nad Bzurą, Nowym Rynku i innych ulicach miasta. Zobaczyliśmy wiele zabytków i innych obiektów na terenie miasta. Znaleźliśmy odpowiedzi na aż 76 (!) pytań/punktów kontrolnych. Lekko zmęczeni, ale zadowoleni zameldowaliśmy się w Łodzi po godz. 16:20.
Prowadzący dziękuje uczestnikom za udział.
 
Opis i foto - Mirosław J
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Drewniany Rower Ekologiczny - Produkcja i Eksploatacja - relacja

Przybyliśmy do Zduńskiej Woli i udaliśmy się na zwiedzanie domu urodzin najsławniejszego zduńskowolanina św. Maksymiliana Mari Kolbego. Przewodnik oprowadzający nas po muzeum przedstawił nam burzliwy życiorys świętego ilustrując swoje opowiadanie zgromadzonymi pamiątkami i relikwiami. Po zwiedzeniu przeszliśmy do miejsca gdzie powstają drewniane rowery było to związane z naszymi zainteresowaniami wszak jesteśmy turyści kolarze. Wizyta nasza rozpoczęła się na terenie gospodarstwa gdzie znajduje się zakład naprawy rowerów. Właściciel p.Józef oprócz naprawy rowerów ma swoją pasję. Jest właścicielem drewnianych rowerów które sam wyprodukował. Po dokładnym obejrzeniu i praktycznej jeździe na rowerze z drewna nastąpiła seria pytań do konstruktora. Z jakiego rodzaju drewna wykonana jest rama roweru,widelec? Jaka jest technika wykonania drewnianych obręczy kół?, jakich użyto klejów? itp. Obecnie konstruowany jest rower kolarski (szosowy). Jego ramę w stanie surowym mogliśmy obejrzeć. Pan Józef chce go zaprezentować na tegorocznym Tur de Pologne. Jaki jest okres gwarancyjny takiego sprzętu. Wiadomo rdza go nie ruszy ale korniki? Nasyceni widokiem i wiedzą o drewnianych rowerach opuściliśmy gościnne progi. Podróż do domu PKP-Regio przebiegła szybko i sprawnie. W wycieczce uczestniczyło 11 osób.

więcej zdjęć w albumie FB - [LINK]

Relacja i zdjęcia Jacek S.

 

Do Łęczycy - relacja

W niedzielę 09 02 2020 na godzinę 9:45 na dworcu Łódź Kaliska zaplanowana była zbiórka uczestników na kolejną wycieczkę z cyklu TRInO. Miejscem spaceru miała być tym razem miejscowość Łęczyca. O 10:10 z Łodzi  pociągiem Regio wyjechało 16 osób. Po godzinnej jeździe wysiedliśmy na małej stacyjce u celu podróży. Przy słonecznej pogodzie rozpoczęliśmy marsz. Najpierw zwiedziliśmy cmentarz parafialny z grobami żołnierzy poległych w 1939 roku. Kierunek wycieczki zmierzał do centrum miasta. Odwiedziliśmy między innymi zamek z muzeum (gospodarza, czyli diabła Boruty nie zastaliśmy), zobaczyliśmy ratusz oraz stare kamieniczki. Przeszliśmy do parku miejskiego, gdzie zaplanowana była przerwa na posiłek. Był to najdalszy punkt od pociągu i od tego momentu rozpoczęliśmy marsz w kierunku powrotnym. W ciągu 3 godzin spaceru - podczas których odnaleźliśmy odpowiedzi na pytania z 20 punktów kontrolnych - pokonaliśmy około 6 km. O godzinie 14:40 wsiedliśmy do pociągu ŁKA, aby powrócić do Łodzi. Prowadzący dziękuje uczestnikom za udział.
 
 
Opis i foto - Mirosław J
 

49 Rajd Przyjaciół Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich - relacja

W niedzielę, 9 lutego 2020 roku, sześcioosobowa grupa członków i sympatyków Łódzkiego Klubu Turystów Kolarzy uczestniczyła w 49 Rajdzie Przyjaciół Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich.
Miejsce spotkania było wyznaczone w Gminno Parkowym Centrum Kultury i Ekologii w Plichtowie.
Pod przewodnictwem Hieronima Andrzejewskiego wyruszyliśmy na pieszą trasę wiodącą przez Plichtów Mały, Laski, Byszewy. Przemierzając drogi rajdu, podziwialiśmy piękno krajobrazów. Przyrodę, walory 
P.K. Wzniesień Łódzkich ciekawymi opowieściami przybliżali nam Hirek Andrzejewski i Kasia Krakowska.
Zobaczyliśmy m.in. dwa najstarsze drzewa na terenie P.K.W.Ł., lipę k/Lasek, dąb Jarosław w parku koło
dworku w Byszewach, w którym przez szereg lat przebywał jako korepetytor Jarosław Iwaszkiewicz.
Po przeszło trzygodzinnym marszu, przy pięknej słonecznej pogodzie, dotarliśmy do bazy Rajdu.
Na uczestników wędrówki, czekała przygotowana przez organizatorów gorąca herbata, kawa, bardzo smaczna gorąca grochówka. Płonęło ognisko, nad którym piekliśmy kiełbaski. 
Szczęśliwi, zadowoleni z udziału w Rajdzie. Do zobaczenia na kolejnym już 50-tym Rajdzie Przyjaciół
Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich.
Relacja Wiesiek G. zdjęcia Jacek S.
Więcej zdjęć w albumie FB - [LINK]
 

Do Skierniewic - relacja z wycieczki

W ubiegłą niedzielę (02-02-2020) wybraliśmy się na wycieczkę do Skierniewic. Zbiórka odbyła się na Dworcu Łódź Fabryczna skąd wygodnym pociągiem Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej udaliśmy się w podróż. Po dojechaniu na skierniewicki dworzec przywitał nas osobiście Pan Wokulski a dokładniej pomnik z jego podobizną. Pani Agnieszka z Klubu Turystyki Pieszej Salamandra oprowadziła nas po ciekawych miejscach. Podążaliśmy zgodnie z wytycznymi TRInO, gdzie m.in. zobaczyliśmy Park Miejski, Bramę Parkową a na Starym Rynku spotkaliśmy Pana prof. Pieniążka, który siedzi na ławeczce pod rozłożystą jabłonią. Zajrzeliśmy także do Muzeum Historii Miasta Skierniewic. Następnie wzdłuż koszar przeszliśmy pod pomnik samolotu MIG-15. Wróciliśmy koleją do Łodzi.
 
relacja i fotografie Rafał G. #CYKLOTURYSTA
więcej fotografii w albumie FB - [LINK]

Wycieczka do Piotrkowa Trybunalskiego - relacja

26.01 grupa 12 osób wybrała się pociągiem do Piotrkowa Trybunalskiego na Turystyczno Rekreacyjną Imprezę na Orientację. Nasz marsz rozpoczęliśmy już od samego dworca. Celem naszej wędrówki było znalezienie odpowiedzi na 44 pytania, które wchodziły w skład dwóch naszych tras. Odpowiedzi kryły się
na pomnikach, tablicach, ścianach zabytkowych budynków. Miejsca znajdowały się głównie w okolicy 
ul. Juliusza Słowackiego, na Starym Mieście i w okolicy ul. Wojska Polskiego. Zostało odnalezionych kilka skrytek z Geocachinga ( gry na orientację ) a także miejsc ze Znaczkiem Turystycznym. Dzięki tym trzem
formą uprawiania turystyki poznaliśmy bliżej historię i najważniejsze zabytki miasta, miejsca mało znane,
a także szczegóły architektury zabytkowych budynków. Nasza pętla od dworca do dworca wyniosła 6 km.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Wycieczka do Konina - relacja

W minioną niedzielę 19 stycznia Ł.K.T.K. zorganizował dwie wycieczki. Na jednej z nich grupa 9 osób zwiedzała jedno z najstarszych miast w Polsce, jakim jest Konin. Spotkaliśmy się dość wcześnie rano, bo o godz. 7.00 i dwoma samochodami wyruszyliśmy przez Uniejów, Turek do Konina. Tam w umówionym miejscu oczekiwał nas sympatyk naszego klubu, aktywny działacz miejscowego Oddziału P.T.T.K. Zbyszko z Konina. Był naszym przewodnikiem, dzięki któremu poznaliśmy to piękne ponad trzynastowieczne miasto. Zwiedzanie zaczęliśmy od kościoła ewangelickiego w dzielnicy Konina- Żychlinie. Drugim punktem programu wycieczki był Park Rozrywki, na dużej powierzchni hali w oszklonych gablotach są tam makiety o charakterze edukacyjnym przedstawiające sceny z różnych zdarzeń historycznych,modele satelitów, samolotów n.p... płonącego Concorde, Titanica, jest tam ogromna niemiecka działobitnia z czasów ostatniej wojny. Sporym zainteresowaniem męskiej części zwiedzających cieszyła się makieta kolejki elektrycznej typu PIKO, można było uruchomić ją osobiście. Kiedyś w dzieciństwie wielu z nas śniło o takiej zabawce,a może teraz spełniło się to marzenie niektórym . Kolejnym etapem wycieczki był dojazd nad jezioro o nazwie Turkusowe. Jest to sztuczny zbiornik po dawnym wyrobisku węgla brunatnego. Następnie zostało wypełnione wodą i obecnie służy jako składowisko żużla i popiołów transportowanych tutaj specjalnym rurociągiem z pobliskiej elektrowni. Swój turkusowy, czy też lazurowy kolor wody jezioro zawdzięcza rozpuszczonemu w nim związkowi chemicznemu- węglanowi wapnia . Powierzchnia zbiornika wynosi około 100 ha, jest tu zakaz kąpieli, brak życia biologicznego, podobno nie ma tu nawet komarów che,che. Następnie nasz przewodnik oprowadził nas po Starym Mieście, gdzie znajduje się ratusz z roku 1800, pomnik konia- symbol miasta, słynny Słup Drogowy ustawiony w 1151 r. z polecenia księcia Bolesława Krzywoustego. Słup wskazuje połowę drogi na piastowskim szlaku pomiędzy Kruszwicą, a najstarszym miastem w Polsce- Kaliszem, wysoki na 2,5 m..wykonany jest z piaskowca, stoi obecnie koło kościoła św. Bartłomieja. Pięknymi miejscami w Koninie jest Rynek, Bulwar Nadwarciański w pobliżu którego jest restauracja , w której pożywiliśmy się. Pod koniec wycieczki zwiedziliśmy Okręgowe Muzeum i Zamek w Koninie- Gosławicach Obiekt stoi nad Jeziorem Gosławickim, są tu wystawy stałe jak: skansen maszyn i urządzeń górniczych, archeologia,dzieła sztuki numizmatyka, wspaniała ceramika, precjoza . Podobać mogły się stylowe pięknie zdobione lampy olejowe, naftowe, także elektryczne. Uwagę zwiedzających zwraca makieta-model słonia "leśnego" mierzącego 4 m. wykonanego w skali 1:1. Na szczątki tego zwierzęcia sprzed około 100 tys. lat natrafiono podczas robót górniczych w 1984 r. Konin ma także Titanica. Tak mieszkańcy miasta nazwali widok elektrowni po przeciwnej stronie Jeziora Gosławickiego. Po zmroku można podziwiać niesamowity widok oświetlonego wielobarwnie kombinatu. Cztery buchające parą, dymem strzeliste kominy łudząco upodabniają się do słynnego parowca. Wycieczkę zakończyliśmy na Rynku Starego Miasta bajecznie ozdobionym iluminacją jeszcze świąteczną, widok cieszył oczy. W konkursie tematycznie nawiązującym z Koninem nagrodzeni zostali: Mirka Chaba, Jacek Siech, Adam Tomański, gratulacje. Od naszego przewodnika dostaliśmy mapki, które będą nam- turystom wielce przydatne, rozdam je klubowiczom na najbliższym spotkaniu czwartkowym. Od nas Zbyszek dostał także podarek, z którego zdawał się być zadowolony. Zbyszko, dziekujemy za poświęcony nam czas, do zobaczenia niedługo. Do domu wracaliśmy A-2. Wycieczkę zaplanował, opisał Alek foto moje, Zbyszka., Mirki, Jacka

 

więcej foto w albumie FB - [LINK]

 

Wycieczka do Tomaszowa Mazowieckiego - relacja

19.01 grupa 11 osób wybrała się pociągiem do Tomaszowa Mazowieckiego na Turystyczno Rekreacyjną 
Imprezę na Orientację. Spod dworca przemieściliśmy się komunikacją miejską w rejon Rezerwatu 
,,Niebieskie Źródła". Z tego miejsca zaczął się nasz marsz. Celem wędrówki było znalezienie odpowiedzi na  27 pytań. Odpowiedzi kryły się głównie na terenie Rezerwatu, w pobliżu ul. Św. Antoniego i w centrum miasta. Umieszczone były na tablicach, pomnikach, ścianach zabytkowych kamienic i pałaców.
W ten sposób przeszliśmy 12 km. Poznaliśmy miejsca mało znane, trudne do zauważenia, architekturę i historię Tomaszowa Mazowieckiego. 
 
 
 
 
 

Zebranie Sprawozdawcze - relacja

12 grudnia o godz. 17.00 w siedzibie Klubu odbyło się Zebranie Sprawozdawcze z roku 2019.

 

Na zebraniu została rozdana Kronika Klubowa za rok 2019 [POBIERZ w PDF] oraz zostały wręczone nagrody i wyróżnienia.

 

Zgodnie z tradycją po zakończeniu zebrania Członkowie Klubu wraz z Zarządem udali się na poczęstunej do pobliskiej restauracji.

 

 

 

 

 

 

Zakończenie sezonu rowerowego 2019

W niedzielę 17 listopada, 30-to osobowa grupa rowerzystów pod przewodnictwem Wieśka, z Rynku Starego Miasta, ulicami Łodzi, przez Wiączyń Górny, Andrzejów, udała się do Lasu Wiączyńskiego.
Po niespełna dwóch godzinach, wycieczka w pełnym składzie dotarła na miejsce spotkania, na uroczą leśną polanę, z wiatą, stołami, ławami i miejscem na ognisko. Był to pierwszy punkt niedzielnej imprezy.
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, kolega Michał opracował i przygotował „Grę na orientację”. Wraz z kolegą Jankiem oznaczyli dziesięć punktów kontrolnych na trasie, które drużyny biorące udział w grze, winny odnaleźć w terenie. Po udzieleniu instruktarzu przez Michała, przedstawiciele drużyn otrzymali karty startowe – z godziną startu, wraz z mapkami z naniesionymi punktami kontrolnymi. W kilkuminutowych odstępach, drużyny udały się trasę, która biegła przez Las Wiączyński i okoliczne miejscowości – Helenów, Adamów, Małczew, Gałkówek Kolonia, Eufeminów. Oczywiście, kierunek jazdy był dowolny. Punkty kontrolne umieszczone były w ciekawych miejscach, m.in. na cmentarzach z I wojny światowej, w Lesie Wiączyńskim,w Lesie Pustułka, na skraju Rez. Wiączyń, w miejscu pamięci w Lesie Wiączyńskim. Po niespełna dwóch godzinach, przejechaniu ok. 20 km., i potwierdzeniu na punktach kontrolnych, pierwsze drużyny zameldowały się na mecie. Na leśnej polanie czekało płonące ognisko, nad którym pieczono kiełbaski. Wszyscy startujący zawodnicy zmieścili się w wyznaczonym limicie czasu. Obsługą oraz sekretariatem „gry na orientację” z pełnym zaangażowaniem zajmowały się nasze miłe, sympatyczne koleżanki Mira S i Mira Ch. Uczestnicy wycieczki, po posiłku oraz odpoczynku na łonie leśnej przyrody, w grupach udali się do swych domów. Impreza odbyła się w ciepłej atmosferze, przy pięknej słonecznej pogodzie. Zakończenie sezonu rowerowego? - to termin umowny. Jeśli warunki pogodowe pozwolą, to jeździmy dalej.
 
„Nie ma złej pogody na rower, jest tylko nieodpowiednie ubranie”.
 
Relacja – Wiesiek
Zdjęcia - Mirka
 

Dzień Niepodległości na rowerze - relacja

Podobnie jak w poprzednich latach, tak i tym razem grupa 8 członków i sympatyków naszego klubu zdecydowała się na przejażdżkę z okazji Święta Niepodległości. Spotkaliśmy się koło Galerii Łódzkiej,skąd udekorowanymi 
w barwy narodowe rowerami pojechaliśmy w pobliże  katedry, gdzie  rozpoczęły się uroczystości z okazji tego  święta.  Były salwy armatnie,parada wojskowa, bardzo uroczystym momentem było odegranie hymnu państwowego przez orkiestrę górniczą z kopalni Bełchatów podczas podnoszenia flagi na maszt.
 Następnie liczne delegacje składały kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza .
Pod koniec uroczystości pojechaliśmy do Manufaktury, tu także były różne atrakcje.
Stąd już mniejszą grupą skierowaliśmy się w okolice Dołów , a wycieczkę zakończyłem jeszcze przed zachodem słońca na Zdrowiu.
 
opis Alek, foto Mirosława Chaba
 
więcej zdjęć w albumie FB - [LINK]
 

Relacja z XXX Rajdu 28 Pułku Strzelców Kaniowskich

W chłodny sobotni ranek 9 listopada, z Rynku Starego Miasta grupa rowerzystów wraz z kolegami z Płocka i Konina udała się na trasę Rajdu, których celem było odwiedzenie miejsc związanych z 28 PSK „Dzieci Łodzi”. Cmentarz Stary ul.Ogrodowa. - Groby żołnierzy 28 PSK. Grób Stefana Pogonowskiego, który poległ 15 sierpnia 1920 roku w Zamostkach Wólczańskich pod Radzyminem, w czasie Bitwy Warszawskiej, prowadząc do ataku I batalion 28 pułku Strzelców Kaniowskich.Pośmiertnie odznaczony został krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari oraz awansowany na kapitana. Pochowany w grobowcu z sylwetką rycerza w zbroi husarskiej, wykonanym przez Wacława Konopkę, a ufundowanym przez łódzkie społeczeństwo. ul.Jerzego – kościół garnizonowy pw. św.Jerzego. W 1971 roku odsłonięto tablicę poświęconą żołnierzom 28 Pułku Strzelców Kaniowskich. ul. Żeligowskiego – w okresie międzywojennym pułk stacjonował w koszarach im. Józefa Piłsudskiego przy ul. Żeligowskiego. Okazały budynek koszar zachował się do dziś, obecnie jest własnością Uniwersytetu Medycznego. ul. Łąkowa -Kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Zwycięskiej. Został zbudowany jako wotum łodzian za "Cud nad Wisłą". Kiedy w sierpniu 1920 roku wojska sowieckie zbliżały się do Warszawy, łodzianie zebrali się na Placu Wolności. Byli przerażeni. Martwili się, co będzie z ojczyzną, która dopiero co odzyskała niepodległość. Wtedy to spontanicznie powstaje idea, że jeśli atak wojsk sowieckich zostanie odparty, to w Łodzi zostanie wybudowany nowy kościół. Będzie on podziękowaniem za ocalenie ojczyzny przed bolszewicką nawałnicą. Cmentarz „Zarzew” ul. Lodowa – W północnej części cmentarza katolickiego św. Anny w dwóch kwaterach pochowani są żołnierze Wojny Polsko Bolszewickiej. Na każdej z kwater pomnik w formie granitowego prostopadłościanu z wizerunkiem krzyża i inskrypcją: „Groby – Żołnierzy – I Weteranów – Wojny Polsko – Bolszewickiej – 1919 – 1920”. Na metę zakończenia rajdu, udaliśmy się na ul. Łagiewnicką 118c do Biblioteki Miejskiej w Łodzi Filia nr 2, gdzie na zadowolonych, acz trochę zziębniętych, czekała gorąca herbata, przygotowana przez koleżanki z Łódzkiego Klubu Turystów Kolarzy. Prowadzenie i relacja – Wiesiek. Zdjęcia - Michał

 

więcej zdjęć w albumie FB - [LINK]

 

Warszawa - z rowerowego siodełka

W niedzielę 20 października, wczesnym rankiem, siedmioosobowa grupa rowerzystów z Łódzkiego Klubu Kolarzy PTTK, pociągiem ŁKA udała się na wycieczkę rowerową do Warszawy. Cel – warszawskie zabytki.
Z dworca Warszawa Centralna, kierunek ul. Koszykowa – Stacja Filtrów.
Projektantem budowy nowoczesnej sieci wodociągowej – Zespołu Stacji Filtrów był William Lindley. Pierwsze filtry powolne uruchomiono już w 1886 r. Wodę poprowadzono z Wisły podziemnymi rurami ze Stacji Pomp Rzecznych na Czerniakowie. Obecnie, Filtry, są obiektem strategicznym i w zasadzie dostępne do zwiedzania tylko kilka dni w roku.
Jednak są widoczne z zewnątrz zabytkowe budynki naziemne, jak i wieża ciśnień.
Dalsza trasa ulicami Raszyńską, Okopową wiodła do zespołu historycznych cmentarzy na Powązkach wyznawców chrześcijaństwa, judaizmu i islamu.
Cmentarz Żydowski - drugi co do wielkości w Polsce, został otwarty w 1806 r. W trakcie zwiedzania natrafiliśmy na grób Marka Edelmana, łodzianina, lekarz kardiologa, ostatniego Dowódcę Powstania w Getcie Warszawskim, przy głównej alei, obok pomnika Powstańców Getta – działaczy Bundu i Cukunftu.
Jadąc ulicami Żytnią i Młynarską, zatrzymaliśmy się przy dwóch cmentarzach protestanckich: Ewangelicko-Augsburskim (luterański) oraz Ewangelicko-Reformowanym (kalwiński).
Przy ulicy Młynarskiej również byliśmy przy – Muzułmańskim Cmentarzu Kaukaskim. Jest to malutka nekropolia, o powierzchni zaledwie 0,1 ha, jedyna tego typu w kraju. Na mizarze widoczne kilka nagrobków. Cmentarz zamknięty. Nieczynny.
Jadąc ulicą Obozową i Ostroroga dotarliśmy do ulicy Tatarskiej, do Muzułmańskiego Cmentarza Tatarskiego, który obok Bohonik i Kruszynian, jest jednym z trzech historycznych, nadal czynnych cmentarzy tatarskich w Polsce. Na terenie nekropoli zachowały się pojedyncze tradycyjne nagrobki z drugiej połowy XIX w. w postaci kamieni.
Na Cmentarz Powązkowski, rzymskokatolicki, weszliśmy boczną bramą, bodajże nr 4. Idąc spacerem do katakumb, podziwialiśmy nagrobki, pomniki, sarkofagi, kaplice. Wędrówkę po powązkowskiej nekropoli zakończyliśmy zwiedzając neorenesansowy kościół pw. św. Karola Boromeusza.
Jadąc do Cytadeli Warszawskiej, zatrzymaliśmy się przy kościele pw. Św. Stanisława Kostki, aby nawiedzić grób Bł. Księdza Jerzego Popiełuszki (rocznica śmierci – 19 października).
Z Cytadeli, po spożyciu posiłku udaliśmy się na Stare Miasto, Wisłostradą do ul. Grodzkiej. Z trasy WZ przemieściliśmy się z rowerami wagonikiem na Plac Zamkowy. Pozowaliśmy do zdjęcia na tle Kolumny Zygmunta i Zamku Królewskiego.
Dalsza marszruta rowerowa to Krakowskie Przedmieście – Pałac Prezydencki, Plac Piłsudskiego, gdzie obserwowaliśmy zmianę wart przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Ul. Nowy Świat, Plac Trzech Krzyży, Aleje Ujazdowskie, którymi dojechaliśmy do Zamku Ujazdowskiego.
Ulicą Agrykoli – stromy zjazd, dotarliśmy pod pomnika Króla Jana III Sobieskiego. Spod pomnika idziemy pieszo przez Łazienki Królewskie, letnią rezydencję Stanisława Augusta Poniatowskiego. Podziwiamy Amfiteatr, Pałac na Wyspie, liczne pawilony, Oranzerię. Docieramy do pomnika Fryderyka Chopina.
Z Łazienek Królewskich, przemieszczając się obok Belwederu – Siedziby Prezydenta RP, jedziemy ulicami: Belwederską – mijając szereg ambasad, Sobieskiego, Aleją Wilanowską docieramy do Wilanowa – Muzeum Pałacu Króla Jana III Sobieskiego. Centralną częścią barokowego założenia jest reprezentacyjny pałac poprzedzony obszernym dziedzińcem oraz ogród z licznymi pawilonami, rzeźbami i fontannami.
Spod pałacu jedziemy na drugą stronę jeziora, ponieważ ogród wykorzystujący naturalne piękno jeziora Wilanowskiego połączony jest z parkiem romantycznym, zwanym Marysin, położonym po drugiej stronie jeziora.
Wracamy w okolice pałacu Wilanowskiego, posiłek – panie raczyły się smacznymi goframi, krótki odpoczynek, pora powrotu do domu.
Ulicami: Wiertniczą, Powsińską, Czerniakowską, Zaruskiego, Nadwiślańskim Bulwarem – wzdłuż Wisły, docieramy do pomnika Syrenki Warszawskiej.
Przez most Świętokrzyski kierujemy się do dworca kolejowego Warszawa – Wschodnia, skąd pociągiem ŁKA, kilka minut po godzinie dwudziestej docieramy do Łodzi Fabrycznej.
Wycieczka rowerowa odbyła się przy ładnej pogodzie, w miłej, sympatycznej, koleżeńskiej atmosferze. Większość tras prowadziła wygodnymi ścieżkami rowerowymi. Podczas zwiedzania przejechaliśmy około 50 km.
Uczestnicy wycieczki: Krysia D., Mira S., Jadzia W., Rysio G., Bartek L., Michał Sz.- zdjęcia oraz Wiesiek G.- prowadzący i relacja.
 
więcej zdjęć w albymie FB [LINK]

Rajd Pamięci - relacja

Zgodnie z wieloletnią tradycją, przed Świętem Zmarłych,w dwie ostatnie październikowe soboty, dość liczna grupa rowerzystów z naszego klubu nawiedziła kilkanaście grobów naszych kolegów, na dziesięciu łódzkich nekropoliach. Na mogiłach zapalono znicze, była chwila zadumy, był czas na wspominki. Byliśmy m.in. przy grobie Jurka Klamana – jednego z pierwszych prezesów naszego klubu. Pochyliliśmy głowy nad grobami naszych kolegów, którzy odeszli w ostatnich czasach – Wojtka Herowskiego, Sławka Zagórowicza, Grzesia Mańkowskiego. Ś.P. Kolegom – Pięknych Tras w Rowerowym Niebie. Prowadzenie: Mirek J. i Wiesiek G. oraz relacja Zdjęcia: Michał Sz, i Jacek s.

 

 

59. Centralny Zlot Młodzieży „Palmiry 2019” – relacja

Bieżącego roku członkowie ŁKTK wzorem lat ubiegłych wzięli udział w Centralnym Zlocie Młodzieży „Palmiry 2019”, który zorganizowany przez PTTK Zarząd Główny i Mazowieckie Forum Oddziałów PTTK odbył się 19 października.
Dwie osoby po dotarciu do Starej Dąbrowy wyruszyły na tę patriotyczną uroczystość. Korzystając z pięknej jesiennej pogody odwiedziły Wiersze – miejscowość położoną na terenie Puszczy Kampinoskiej. Tam zwiedziły utworzone  w 2017 r. Sanktuarium Niepokalanego Serca Maryi Opiekunki Niepodległości, następnie podziwiały Drogę Krzyżową, ze Stacjami umiejscowionymi w plenerze, stanowiącymi swoistą wystawę poświęconą tragicznym datom historii Niepodległej Rzeczypospolitej Kampinoskiej, która latem podczas powstania warszawskiego była namiastką wolnego państwa polskiego. Stamtąd udały się pod pomnik „Niepodległa Rzeczypospolita Kampinoska” i opodal niego na cmentarz wojenny, na którym spoczywa 54 żołnierzy grupy AK „Kampinos”. Dalsza droga wiodła na Polanę Pociecha, gdzie znajdowało się biuro Zlotu, ognisko, gorąca grochówka, odbywały się konkursy, a wszystkiemu towarzyszyły piosenki patriotyczne. O 16:30 z wszystkimi wyruszyły pod pomnik Powstańczych Oddziałów Specjalnych AK „Jerzyki” por. Jerzego Strzałkowskiego. Po oficjalnym powitaniu, przemówieniach i złożeniu wieńców,  z innymi przemaszerowały na Cmentarz i Muzeum – Miejsce Pamięci Palmiry, gdzie znajduje się ponad 2200 grobów Polaków zamordowanych w latach 1939-1943 w masowych egzekucjach przez hitlerowców. W Muzeum obejrzały wystawę im poświęconą. Obecność licznie zgromadzonej młodzieży, harcerzy, wojska, członków PTTK z całej Polski, przedstawicieli władz - uświetniły ten corocznie organizowany Zlot. 
Uczestniczki naszego Klubu późnym wieczorem dotarły do bazy noclegowej w Starej Dąbrowie, gdzie stacjonowały też kluby rowerowe z Włocławka, Płocka, Sochaczewa i Żyrardowa. Była okazja do integracji. W niedzielę 20 października udały się na wycieczkę po Puszczy Kampinoskiej  Na szlaku dydaktycznym „Wokół Bieli” z kolejnych tablic uzyskały wiele ciekawych informacji dotyczących tego zakątka. Szczególnie wzruszyła je samotna mogiła przy szlaku. Odnalazły też  kamień poświęcony pierwszej zbiorowej wycieczce Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego.
Tekst i fot.: MCH
------------------------
więcej zdjęć w albumie FB - [LINK]\
 

"Do Bratoszewic" - relacja

13 października grupa 27 osób wyruszyła przez Łagiewniki, Janów, Zelgoszcz, Swędów, Osse do miejscowości Koźle, gdzie wysłuchano historii o walkach toczonych w tym rejonie we wrześniu 1939r przez oddziały Armii ,,Poznań" i ,,Pomorze" Następnie udaliśmy się do Bratoszewic, gdzie wysłuchano krótkiej historii o pałacu ( dziś ruinie trwałej ) i rodzie Rzewuskich. W drogę powrotną pod wiatr udaliśmy się przez Nowostawy i Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich. Wycieczka zakończyła się po 60 km u zbiegu ul. Wycieczkowej i ul. Warszawskiej.

Tekst i FOTO Michał Sz.

 

 

 

 

 

XIV Rajd Szlakiem Cichociemnych Żołnierzy AK - relacja

W HOŁDZIE CICHOCIEMNYM ŻOŁNIERZOM ARMII KRAJOWEJ W 9 osób, członków ŁKTK, pod fachowym przewodnictwem Wiesia G. w sobotę 12 października 2019 r. wzięliśmy udział w XIV Rajdzie Szlakiem Cichociemnych Żołnierzy AK organizowanym przez łowicki Oddział PTTK, którego komandorem był Adam Szymański. Nasza grupa, jadąc z Łodzi przez Kalonkę, Skoszewy, Dmosin, połączyła się z pozostałymi w Łyszkowciach, gdzie przy grobie Henryka Kocemby poznaliśmy historię życia tego bohaterskiego żołnierza – oficera AK w obwodzie łowickim, odpowiedzialnego za organizację zrzutów z Wielkiej Brytanii – w wyniku denuncjacji przez konfidentów gestapo, bestialsko zamordowanego 19 grudnia 1943 r. Z Łyszkowic udaliśmy się do Czatolina, pod pomnik upamiętniający zrzut Cichociemnych. Jan Piwnik „Ponury” to legenda Cichociemnych. Wraz z innymi dwoma spadochroniarzami wylądował w nocy z 7 na 8 listopada1941 r. na zrzutowisku „Ugór” w pobliżu Czatolina. Przy pomniku podczas oficjalnych uroczystości, złożeniu wieńców, kwiatów, zapaleniu zniczy, poznaliśmy dość szczegółowo historię Cichociemnych. Komandor Adam wyczerpująco opowiedział o znaku spadochronowym AK, który został umieszczony na tegorocznym znaczku rajdowym. Znak zaprojektowany i ustanowiony decyzją Władysława Sikorskiego 20 czerwca 1941 r., graficznie wykonany przez Mariana Walentynowicza w kształcie spadającego do walki orła ma dwie wersje: bojowy i zwykły. Na wewnętrznej stronie wyryte hasło „Tobie ojczyzno” i nr ewidencyjny znaku. Na bojowym, w przeciwieństwie do zwykłego orzeł ma zloty dziób i pazury. Do zwykłego znaku prawo mają żołnierze posiadający wyszkolenie spadochroniarzy – przyznano ich 6536. Do bojowego prawo ma 316 żołnierzy (w tym 1 kobieta – Elżbieta Zawadzka), których udało się przerzucić do kraju a więc biorących udział w bojowej akcji spadochronowej. 20 listopada 1944 r. zmieniono wzór znaku bojowego dodając pozłacany wieniec laurowy przymocowany od spodu do szponów orła. 5 lutego 1954 r. w Londynie jeszcze raz zmieniono wygląd znaku bojowego dodając srebrną kotwicę „Polski Walczącej” umieszczoną wewnątrz wieńca laurowego. Po oficjalnej uroczystości zaproszeni zostaliśmy na posiłek przy ognisku na terenie OSP w Czatolinie. Za udział otrzymaliśmy piękne podziękowanie – dyplom. Nie zwlekając ruszyliśmy w drogę powrotną, by dotrzeć do domów przed nocą. Odwiedziliśmy Domaniewice podziwiając tam piękne organy w kształcie orła z koroną. Przez Głowno dotarliśmy do Bratoszewic wyrażając żal nad niszczejącym pałacem Rzewuskich z początku XX wieku, zaprojektowanym w stylu renesansu francuskiego. Dalej Stryków, Dobra i Łódź. Przejechaliśmy średnio 110 km. Żeby nie było zbyt monotonnie powrót urozmaicał kolega Andrzej R. psikusami i ciekawymi anegdotkami. Tekst i fot.: MCH

 

więcej zdjęć w albumie FB - [LINK]

 

Z wizytuą u Sokolnika - relacja z wycieczki

Jak zwykle o godz.9.00 ze Starego Rynku w Łodzi ruszyła niedzielna wycieczka rowerowa. Tematem przewodnim było spotkanie z sokolnikiem. Bez przeszkód lokalnymi drogami dotarliśmy na miejsce. Nietypowe to gospodarstwo,cisza,spokój brak drobnego inwentarza kur, kaczek, gęsi za to w wolierach piękne okazy ptaków drapieżnych sokołów a także sów. Wiadomo kury to smakowity pokarm dla drapieżców. Po przywitaniu się z gospodarzami odbył się pokaz. Trzymając na uzbrojonej w skórzaną rękawicę ręce (ochrona przed ostrymi jak brzytwa szponami ptaka) dorodnego sokoła, gospodarz opowiadał nam o ich zwyczajach, sposobie zdobywania pokarmu i innych. Ciekawostką jest że ptak ten w locie nurkowym po zdobycz może osiągać szybkość do 300 km/godz. Wzrok też ma sokoli. Z wysokości ok. 800 m wypatrzy małą mysz na otwartym polu. Pytań do p. Piotra było wiele, jak wygląda opieka nad ptakami, ile razy w roku odbywają się lęgi i wiele innych. Natomiast sokół pięknie pozował do fotografii. Na drugim stanowisku p. Julitta prezentowała dorodny okaz pana Tutka tj. sowy płomykówki. Każdy z ptaków ma swoje imię. Dowiedzieliśmy się co to są szlary i do czego służą. Sowy posiadają wspaniały słuch. Usłyszą szelest gryzonia nawet do 1 m pod ziemią. I tutaj pytań na temat sów było wiele. Tutek spokojnie siedział na ręce pani był ospały to nie jego pora aktywności. Sowy polują nocą. Potem mieliśmy możliwość zaprzyjaźnić się z psami rasy Barbet, których to hodowlę prowadzą gospodarze. Po zrobieniu pamiątkowej fotografii i pożegnaniu ruszyliśmy w dalsza drogę do pobliskiego lasu. Tam przerwa na posiłek i dla chcących zbieranie grzybów. Niektórzy cieszyli się obfitym zbiorem. Dalsza droga prowadziła do Łodzi na osiedle Retkinia. Tam w pizzerii spożywając pizzę na świeżo wymieniliśmy swoje wrażenia z wycieczki. Po konsumpcji nastąpiły pożegnania. Wycieczka dobiegła końca. W wycieczce udział wzięło 30 osób.

 

Prowadzenie i recenzja Jacek Siech.

Fotografie Jacek Siech, Mirosława Chaba i Zbigniew Szczypkowski

Po więcej fotografii z wycieczki zapraszamy na profil FB do folderu - [LINK]

 

UWAGA! W najbliższą sobotę (12 października) o godz. 13:30 zapraszamy na koncert do Bazyliki Archikatedralnej w Łodzi.

Szczegóły poniżej na plakacie:

 

 

www.lktk.pl