Wycieczki rowerowe dla Wszystkich

Niedzielne wycieczki rowerowe ruszają spod Zegara Słonecznego w Parku Staromiejskim (tzw. Park Śledzia) w Łodzi ul. Nowomiejska. Zbiórka uczestników o godzinie 9.00
Kalendarz wycieczek
[ zobacz >> ]

Zebrania klubowe

Zebrania klubowe w każdy nieświąteczny czwartek miesiąca w siedzibie PTTK ul. Wigury 12a w Łodzi o godzinie 17.00

Relacje z imprez

Zapraszamy na relacje z imprez turystycznych
[ zobacz >> ]

18.03.2012 wycieczka niedzielna

W niedzielę 18 marca ŁKTK zorganizował pod przodownictwem Andrzeja Gawrońskiego, wycieczkę po południowo- zachodnich okolicach Lodzi.
Wszyscy miłośnicy wycieczek rowerowych spotkali się jak zwykle na Starym Rynku o godzinie 9, gdzie po przywitaniu się i krótkim wstępie kol Andrzeja,  bardzo liczni uczestnicy dowiedzieli się o przygotowanej przez niego trasie.

 

 

 

A przebiegać miała ona następująco: przez Zdrowie Karolew Retkinię Smulsko Lublinek, koło GOSI Gorzew Szynkielew Pabianice Hermanów Terenin Bychlew Pawlikowice Rydzyny Wolę Zaradzyńską Gadkę Starą , a zakończyć się w Łodzi Górnej.
Wycieczka ruszyła w stronę Alei Włókniarzy,a następnie przez park na Zdrowiu w kierunku Karolewa, gdzie na małym postoju Andrzej opowiedział krótką historię tego niegdyś podmiejskiego małego osiedla, wcielonego do Łodzi po wybudowaniu węzła kolejowego i dworca na linii kolei Warszawsko - Kaliskiej.
Zostawiwszy po prawej stronie Smulsko, wycieczka dojechała do niegdysiejszej podmiejskiej wsi Lublinka, nazwę swą biorącej od spolszczonego nazwiska żydowskiego spekulanta Lublinera, który nabył las biskupi położony między wsiami Łaskowice Chocianowice i Retkiń w 1869 r. Las wyciął, drewno sprzedał z ogromnym zyskiem, a karczowisko z jeszcze większym jako ziemię dla okolicznych rolników. W 1880 r wieś Lublinek składała się już z 23 gospodarstw.
Jadąc przez pewien odcinek wzdłuż koryta rzeki Łódki rowerowi turyści dojechali do GOSI czyli grupowej oczyszczalni ścieków, gdzie na kolejnym krótkim postoju Andrzej opowiedział uczestnikom kolejną ciekawą historię. Tym razem planów zmiany infrastruktury okolicznych terenów, a zwłaszcza inwestycji drogowych m in. obwodnic.
Przekroczywszy rzeki Ner i Dobrzynkę wycieczka udała się poprzez tereny wsi Gorzew i Szynkielew w stronę Pabianic pokonując dwukilometrowy odcinek malowniczo biegnącą aczkolwiek okropnie piaszczystą polną drogą.

Do miasta wycieczkowicze wjechali od północno wschodniej strony. Andrzej opowiedział krótką historię na temat samych Pabianic,  a także patronów ulic którymi się poruszaliśmy. W Pabianicach przedsięwzięto tradycyjny postój pod"Biedronką"
Przejechawszy na południowy skraj miasta uczestnicy dotarli do wsi Hermanów, której nazwa świadczy o silnym osadnictwie niemieckim. Prowadzący sięgnął znów do nieprzebranych zasobów swej wiedzy i uraczył nas dykteryjką na temat kolonistów: "Chodzili tu Niemce chodzili odmieńce, przedaj chłopie ziemię będziesz miał czerwieńce"

Jadąc w dalszym ciągu w kierunku południowo wschodnim przez tereny wsi Bychlew i Pawlikowice dojechaliśmy do Jadwinina, w którym znajduje się maleńka przydrożna kapliczka wystawiona przez mieszkańców w dziesiątą rocznicę odzyskania przez Polskę niepdległości (1919 - 1929).
Następnie za kilka kilometrów osiągnęliśmy najbardziej wysunięty na południe punkt naszej wycieczki - miejscowość Rydzyny.
Zatrzymaliśmy się tam na półgodzinny postój nieopodal ewangelickiego cmentarza, na którym odkryliśmy mogiły żołnierzy rosyjskich z 1914 r.
Korzystając z urokliwego miejsca i dobrego oświetlenia ustawiliśmy się do pamiątkowej fotografii grupowej.

Z Rydzyn wyruszyliśmy na północny wschód w kierunku Rzgowa, a dalej Łodzi.
Minąwszy skraj Rzgowa i wsi Wola Zaradzyńska ujrzeliśmy znów Ner, który widzieliśmy już rano, tylko w jego dalszym biegu. Po chwili dojechaliśmy do Gadki Starej, gdzie przecinając remontowaną ulicę Rudzką wjechaliśmy do Rudzkiego Lasu pod dosyć stromy podjazd. Za to ze szczytu aż do ulicy Popioły rowery nasze dostały skrzydeł...zostawiając w głębi po prawej jedną z willi Kindermana i budynki w stylu szwajcarskim wycieczka nasza poruszała się w kierunku Rudzkiej Góry.Tutaj Andrzej zafundował nam dodatkową atrakcję: zabytkowy bruk na ulicy Dzwonowej ( niech go asfalt pochłonie ) . Przez małe uliczki Rudy dojechaliśmy do ulicy Pabianickiej, gdzie za wiadyktem PKP nastąpiło zakończenie wycieczki.


 

Wszyscy podziękowaliśmy prowadzącemu,  pożegnaliśmy się i grupkami rozjechaliśmy się do domów.

Podsumowując:
Pogoda super
Trasa super
Ludzie super
Prowadzący. MEGA!!!

komentarz : Włodek P.
zdjęcia : Ania S. Ewa. B

Komentarze

Super opis wycieczki. Nareszcie wiosna...