Wycieczki rowerowe dla Wszystkich

Bezpłatne, dla wszystkich chętnych niedzielne wycieczki rowerowe ruszają w Łodzi z ul. Nowomiejskiej spod Zegara Słonecznego w Parku Staromiejskim (tzw. Park Śledzia)  Zbiórka uczestników o godzinie 9.00

KALENDARZ WYCIECZEK zobacz >> ]

Zebrania klubowe

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych działalnością ŁKTK oraz planujących wstąpić do Klubu na nasze zebrania . Zebrania klubowe odbywają się w każdy nieświąteczny czwartek miesiąca w siedzibie PTTK Łódź ul. Wigury 12A o godz. 17.00  [ zobacz >> ]

Relacje z imprez

Zapraszamy na relacje z imprez turystycznych: wycieczki rowerowe po Łodzi i łódzkim regionie, wycieczki rowerowe po Polsce, Europie i świecie, zloty i rajdy rowerowe ogólnopolskie i europejskie, itp. ...

[ zobacz >> ]

 

07.04.2012 wycieczka w Sobotę Wielkanocną

W Sobotę Wielkanocną 07 04 2012 r ŁKTK zorganizował wycieczkę pod przodownictwem kol.Wiesia Grabowskiego ,która przebiegać miała przez : Aleksandrów Nakielnicę Ignacew Parzęczew Budzynek Brudnów Domaniew Plewnik Tur Sędów Poddębice Łezki Kałów Puczniew, Szydłów Kazimierz Babice i zakończyć w Łodzi pd-zach. Trasa wycieczki została starannie dobrana i nierozerwalnie wiązała się tematycznie z nadchodzącymi właśnie Świętami Wielkanocy.
Kierunek jej wyznaczały miejscowości na terenie których znajdowały się ciekawe architektonicznie i historycznie kościółki i kościoły,  z ich odrębnymi i jakże różnymi od miejskich łódzkich tradycjami Wielkanocnymi.

Po spotkaniu tym razem o siódmej rano na Starym Rynku , doborowe aczkolwiek niezbyt liczne towarzystwo ruszyło ku Wielkanocnej przygodzie..Przez Teofilów przemysłowy i wieś Brużycę dotarliśmy do Aleksandrowa Łódzkiego na przedmieściu którego wzniesiona jest Kaplica Ekumeniczna wspólna dla wszystkich religii monoteistycznych - symbol pokoju oraz pokory wobec Stwórcy.. Z Aleksandrowa udaliśmy się poprzez Nakielnicę Krasnodęby Ignacew do Parzęczewa, w którym to odwiedziliśmy najpierw cmentarz z przeniesionym nań starym drewnianym kościółkiem.

 

Kolega Wiesław opowiedział historię powstańców styczniowych chowających przed Rosjanami powstańczą kasę,pazernym karczmarzu który skarb odnalazł i zaczął zeń korzystać, a gdy go ruszyło sumienie resztę skarbu przeznaczył na ufundowanie nowego kościoła....Następnie zwiedziliśmy kościół w rynku parzęczewskim, z prześlicznym wystrojem, malarstwem iluzorycznym sprawiającym wrażenie trójwymiaru....oraz przepiękną kazalnicą w formie okrętu z kotwicą i rozwianymi żaglami na maszcie...Dalej popędziliśmy drogą do Budzynka gdzie stoi maleńki drewniany kościółek o bardzo niecodziennych rozwiązaniach konstrukcyjnych.
Przywitał nas radosny, ogromnych rozmiarów pleban, uścisnął każdemu dłoń i rozbrajająco przedstawił się - Krzysztof jestem...Akurat trafiliśmy na ceremonię święcenia wielkanocnych pokarmów którą Ania uwieczniła na zdjęciach...
Żegnani przez przemiłego gospodarza i uśmiechniętych parafian udaliśmy się w dalszą drogę - do Domaniewa.

W Domaniewie znajduje się ładny murowany kościół z ciekawym wystrojem wnętrza i ślicznymi klasycystycznymi czy też neorenesansowymi organami oraz olbrzymim żyrandolem w stylu art deco,  który jednak bez zgrzytów wkomponował się we wnętrze świątyni...

 

 

Zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie,  pomachaliśmy strażakom strzegącym grobu Pańskiego i pojechaliśmy do Turu..
W ładnym drewnianym kościele w Turze, swe pierwsze święta Wielkanocne celebrował nowy proboszcz, bardzo miły i gościnny...Obdarowani zostaliśmy przez niego i jego gospodynię słodyczami i zrobiono nam pamiątkowe zdjęcie przy strażackiej asyscie grobu Chrystusowego , które zamieszczone ma byc na stronie parafii Tur.

 

Po pożegnaniu gościnnych Turzan wycieczka skierowała się w stronę Poddębic , gdzie zwiedziliśmy stojący na wzgórzu w centrum miasta piękny biały póżnorenesansowy kościół św Katarzyny z dużą bramą dzwonniczą...oraz zameczek czy też pałac położony w rozległym parku, który mogliśmy z powodu remontu podziwiać tylko zza ogrodzenia...

 

 

 

 

Z Poddębic malowniczo biegnącymi wiejskimi drogami dojechaliśmy do Kałowa z jego prześlicznie odnowionym drewnianym kościołem i okazałą dzwonnicą, a po pamiątkowej fotce na jego dziedzińcu i przed bramą wjazdową, Wielkanocna przygoda na dwóch kołach zawiodła nas do podlutomierskiego Kazimierza gdzie w ładnym neogotyckim kościele ujrseliśmy niecodzienny zwyczaj - święcenie piskląt których pokaźna gromada grzała się pod lampą w narożu nawy...

Z Kazimierza przez Babice dojechaliśmy do Łodzi,  gdzie pod Centralem wycieczka się zakończyła...
Podziękowaliśmy Wiesiowi za przewodnictwo i prześliczną wycieczkę, złożyliśmy sobie świąteczne życzenia i pojechaliśmy do domów...

Podsumowując
Pogoda dobra
Ludzie dobrani
Wycieczka arcyciekawa
Prowadzący Klasa!!!!


tekst: Włodek Pastusiak foto: Ania Spychała

Komentarze

Wprowadzenie wpisu